mycie twarzy miodem

herba sacra mycie twarzy miodemWiem, to brzmi po prostu dziwnie, i wielu osobom, podobnie jak i mi kiedyś, może coś takiego nie mieścić się w głowie, ale okazuje się to świetnym pomysłem. Miód – prawdziwy hit wśród zagranicznych blogerek, antybakteryjny, nawilżający, nie pozbawia skóry naturalnej warstwy ochronnej, pełen dobroczynnych składników. Nie ma znaczenia, czy masz cerę suchą, tłustą, mieszaną, starzejąca się, cerę z trądzikiem, lub po jesteś prostu szczęściarą i masz cerę bez problemów. Miód jest idealny dla każdego, nawet dla osób dotkniętych trądzikiem różowatym lub egzemą. I do tego jest bardzo łatwy w użyciu: wystarczy wziąć niecałą łyżeczkę miodu, rozetrzeć w pacach i natrzeć twarz (można zostawić go na kilka minut, jeżeli chcemy odnieść dodatkowe korzyści z takiej miodowej maseczki). Następnie należy twarz przemyć wodą, lub wilgotną chusteczką (staram się nie używać wody kranowej więc i na to mam patent, ale o tym nieco później). Warto pamiętać, by starannie zaczesać włosy i omijać linię czoła w czasie mycia, bo lubi się tam z reguły dostać małe co nieco tego lepkiego nektaru. Skóra jest odświeżona i jędrna, miód w przeciwieństwie do drogeryjnych kosmetyków nie zawiera żadnych detergentów, które często niszczą i wysuszają cerę.

Uwielbiam miód w postaci skrystalizowanej, np. gryczany, z ulubionej pasieki, pachnący kwiatami i słońcem. Mój wybór zwykle pada na miód gryczany własnie, ze względu na skłonność do pękających naczynek. Kwiat i nektar gryki zawiera unikalną substancję – rutynę, która detoksykuje i uszczelnia włosowate naczynia krwionośne czyniąc je bardziej elastycznymi i wytrzymałymi. Rutyna zawarta w miodzie wpływa także dobrze na przyspieszenie gojenia ran. Tak jak i inne miody zawiera całe bogactwo soli i minerałów, a także olejków eterycznych. Dodatkowym plusem jest jego krystaliczna postać, cukrowe drobinki działają jak delikatny peeling. Wierzy się ze sam miód gryczany ma właściwości odmładzające, dlatego chętnie też spożywam łyżeczkę przed snem. Oczywiście każdy rodzaj miodu nadaje się do oczyszczania twarzy, i wybór zależy tylko od osobistych preferencji. Pamiętajmy aby wybierać miód ze sprawdzonych źródeł, tak by mieć pewność, że został zrobiony z nektaru kwiatowego i uszlachetniony jedynie pracą pszczół. Fałszowanie miodów to temat rzeka, jeżeli jednak kupicie bezpośrednio od zaufanego pszczelarza, na pewno unikniecie takich niespodzianek.

herba sacra mycie twarzy miodem1Na twarzy oczywiście nie kończy się repertuar działania miodu. Jeżeli macie ochotę na przedłużony relaks w wannie, można sobie urządzić prawdziwe miodowe spa. Przyznam szczerze ze zdarzyło mi się nim już peelingować całe ciało, lub przynajmniej robić maseczkę na szyję i dekolt, nie obrażą się za miód także i włosy. W końcu w miodzie kąpała się Kleopatra, więc chyba możemy także i my ;). Miodem można również nawilżać usta, zwłaszcza zimową porą (to w końcu stary sposób naszych babek na ich aksamitność). Skóra staje się odżywiona, jedwabista, a sam miód działa leczniczo na szorstki naskórek, rany, blizny, rozstępy oraz wspomaga usuwanie toksyn i cellulitu.

To wszystko sprawia, że naprawdę warto rozważyć, czy zamiast następnych przereklamowanych kosmetyków, może lepiej jednak zapatrzyć się w słoiczek gatunkowego miodu (?).

             

_________________________________________________

Spodobała Ci się ta porada? Bądźmy w kontakcie!

herbasacra footer miod
             

________________________________________________

Olejki eteryczne na jesień

Bardzo polubiłam jesień od kiedy przeprowadziłam się na wieś. Jej początek jest zawsze bardzo pracowity ze względu na ogród, i to wszystko jedno czy jest on mały czy duży, pracy zawsze jest sporo. Potem nadchodzi listopad, którego nienawidziłam kiedy mieszkałam w mieście a teraz po prostu na niego niecierpliwie czekam. Będzie można rozgrzać dom ciepłem kominka i słuchając chrapiącego psa skupić się na pracy.

W tym wszystkim nie mam lęku przed przeziębieniami, chrypkami lub poważniejszymi infekcjami  mimo szkoły, w której aż do wiosny będzie można nieustająco czymś interesującym się zarazić, oraz wielu okazji do przewiania, zmoknięcia lub po prostu zmarznięcia.

Moje osobiste sposoby na jesień to dużo ciepłych posiłków,  raz w tygodniu rozgrzewający rosół, ciepłe stopy i głowy i olejki eteryczne.

Zajęcia na świeżym powietrzu mamy zapewnione wszyscy w pewnym sensie  przymusowo 😉 .

olejek-pomaranczowy

Jestem entuzjastką olejków eterycznych więc ja je chętnie stosuję na okrągło, na wszystko i dla każdego. Jedynie kota oszczędzam, bo koty są po prostu inne i nie wszystkie osobniki tolerują olejki eteryczne. Mój jak na razie nie.

Lubię też regułę, która po angielsku ma skrót KISS (ang. pocałunek, akronim Keep It Simple Sweetheart) a oznacza w bardzo wolnym tłumaczeniu ‘nie komplikuj’ lub ‘stosuj proste rozwiązania’.

Moim zdaniem na jesień, zimę i wiosnę wystarczą  dosłownie 3 olejki.

  1. THIEVES mieszanka olejków eterycznych (nie Thieves Spray ani inne produkty z linii Thieves)
  2. R.C.
  3. COPAIBA

____________________

THIEVES

____________________

Cudowna mieszanka olejków eteryczynych! Wszystkie olejki wchodzące w skład tej kompozycji mają bardzo silne właściwości antyseptyczne, antybakteryjne i przeciwwirusowe a są nimi: olejek z goździka, cytryny, kory cynamonu, eukaliptusa i rozmarynu.  Olejek jest szczególnie skuteczny w zwalczaniu bakterii rozmnażających się w warunkach tlenowych.

olejek-thieves-young-living

Co można zrobić z tym olejkiem:

  • Smarować nim regularnie stopy przed pójściem spać, wzmocnimy w ten sposób system immunologiczny, należy wetrzeć 2-4 krople w podeszwy stóp. Żeby wzmocnić system odpornościowy trzeba trochę czasu, więc należy uzbroić się w cierpliwość, zaopatrzyć w butelkę olejku i po prostu codziennie smarować. Efekty są gwarantowane z zastrzeżeniem, że jesteśmy różni i niektórzy szybciej osiągną oczekiwane rezultaty niż inni.
  • Wdychać czyli powąchać prosto z buteleczki, albo rozsmarować na dłoniach 1-2 krople i wziąć kilka głębokich oddechów chowając twarz w dłoniach.
  • Rozcieńczyć w szklanej butelce z atomizerem kilka kropli olejku (na przykład 6-10 kropli na 30 ml wody) i rozpylać mieszankę w pomieszczeniu.
  • Użyć dyfuzora, który rozbija olejek na tak drobne cząsteczki, że ‘zawieszone’ w powietrzu pozostają tam przez dłuższy czas a my wdychamy powietrze razem z cząsteczkami olejku. Olejek dyfuzujemy przez krótki czas, 10 – 15 minut, powtarzamy co kilka godzin lub wg uznania.
  • Jeżeli kogoś boli gardło to można je posmarować czystym olejkiem, jedną lub dwoma kroplami. Jeśli skóra będzie szczypać to trzeba posmarować ją olejem jadalnym (olej z pestek winogron, oliwa z oliwek, olej słonecznikowy) lub naturalnym olejem do masażu (migdałowy, jojoba).

Z mojego doświadczenia wynika, że olejek Thieves jest skuteczniejszy jeśli stosujemy go prewencyjnie. Jeżeli ktoś będzie systematycznie stosował ten olejek to ma duże szanse zapomnieć o przeziębieniach przez kolejne pół roku.

Osoby mieszkające w USA mogą także spożywać olejek Thieves, dodawać go do wody lub miodu, syropu, jedzenia. Osoby szczególnie narażone na zarażenie się, na przykład nauczyciele,  mogą stosować dwa lub trzy razy dziennie po 1-3 kropli olejku, na przykład rozcieńczonego w szklance z ciepłą wodą.

thieves-olejek

Aktualizacja: Unia Europejska we wrześniu 2016 roku zezwoliła firmie Young Living na wprowadzenie olejków eterycznych nadających się do spożycia, o ile są one specjalnie oznakowane. Linia jadalnych olejków Young Living nazywa się Vitality + 

 

_____________________

R.C.

_____________________

Nazwę łatwo zapamiętać gdyż są to pierwsze litery słów Respiratory Conjestions, czyli po polsku mógłby się nazywać ZDO, Zakorkowane Drogi Oddechowe. Zawiera m.in. 3 rodzaje eukaliptusa, olejki z mięty pieprzowej, majeranku, lawendy, cyprysu.

r-c-olejek-young-living

Mieszanka olejków skomponowana specjalnie na potrzeby naszych (zatkanych) dróg oddechowych z zatokami włącznie.

Z mojego doświadczenia matki chłopca, który ma bardzo wrażliwe zatoki – olejek BARDZO DOBRZE działa gdy jest rozpylany lub dyfuzowany.  W zeszłym sezonie jesienno-zimowo-grypowym  olejek  R. C.i  dyfuzor wodny sprawiły, że dziecko nie miało ani raz poważniejszego  kataru. Normalny dyfuzor również dobrze się sprawuje w tej sytuacji ale moim zdaniem wodny jest zdecydowanie lepszy i bardziej skuteczny, szczególnie dla dziecka.

Olejków nie stosujemy dla dzieci poniżej drugiego roku życia bez konsultacji z lekarzem. Dotyczy to wszystkich olejków.

Oprócz dyfuzowania można stosować wszystkie metody, które pozwolą nam powąchać olejek, czyli:

  • Rozetrzeć 1-3 krople olejku w dłoniach i wziąć kilka głębokich oddechów,
  • Powąchać olejek z butelki,
  • Posmarować nadgarstki i wąchać olejek gdy mamy na to ochotę,
  • Dodać kilka kropli olejku do miseczki z ciepłą (nie wrzącą) wodą i zrobić sobie parówkę pod ręcznikiem,
  • Dać kilka kropli olejku na wacik lub tkaninę i położyć lub powiesić blisko łóżka lub miejsca, gdzie pracujemy lub odpoczywamy.

_____________________

COPAIBA

_____________________

No a jak już się zdarzy, że się zaziębimy to  oprócz  stosowania opisanych powyżej olejków możemy jeszcze dołożyć olejek Copaiba, który jest najsilniejszym przeciwzapalnym olejkiem eterycznym. Niestety uprzywilejowani są mieszkańcy USA i Ameryki Południowej, gdzie z dużą korzyścią dla zdrowia olejek ten stosowany jest wewnętrznie. Bezpośrednio pod język lub na łyżeczce z miodem, syropem, na kromce chleba. Smak jest łagodny i przyjemny.

Nam europejczykom pozostaje stosowanie zewnętrzne, nierozcieńczonym olejkiem smarujemy skórę jak najbliżej źródła zapalenia, czyli zatoki lub gardło lub miejsca za uszami oraz stopy. Olejek przeniknie przez skórę do krwi w ciągu kilku sekund i zostanie przetransportowany przez system krwionośny tam, gdzie organizm będzie go potrzebować.

olejek-copaiba

Aktualizacja: Unia Europejska w 2016 roku zezwoliła firmie Young Living na wprowadzenie do obrotu olejków eterycznych nadających się do spożycia, o ile są one specjalnie oznakowane. Linia jadalnych olejków Young Living nazywa się Vitality + 

BEZWZGLĘDNIE OMIJAMY OCZY, NIE WKRAPLAMY ŻADNEGO OLEJKU DO KANAŁU SŁUCHOWEGO, OMIJAMY BŁONY ŚLUZOWE.

Dla entuzjastów olejków mam dobre wiadomości gdyż  Gary Young przygotował jeszcze inne wspaniałe mieszanki olejków wspierających nasz organizm w walce z bakteriami i wirusami.

______________________

 BREATHE AGAIN ROLL-ON

______________________

To jest taka mieszanka, którą można by nazwać  ‘super R.C’. Zawiera pięć różnych rodzajów eukaliptusa oraz pięć innych olejków otwierających nasz system oddechowy, redukujących kaszel i działających przeciwzapalnie.  Mieszanka olejków sprzedawana jest w specjalnej buteleczce zakończonej aplikatorem, który pozwala dyskretnie posmarować się niewielką ilością olejku, wtedy gdy go potrzebujemy.

olejek-r-c

_____________________

IMMUPOWER

_____________________

Mieszanka olejków mająca bardzo silne właściwości bakterio- i wirusobójcze, zawiera  m.in. olejki z: oregano, goździka, kadzidła, hyzopu.

olejek-immupower-olejek-r-c

  • Olejek można dyfuzować lub rozpylać,
  • Dodać 2-4 krople do wanny,
  • Przed zastosowaniem na skórę olejek należy rozcieńczyć w proporcjach 1 : 4 olejem jadalnym lub specjalnym olejem do masażu. Posmarować brzuch dookoła pępka,nadgarstki, klatkę piersiową, skronie, pod nosem, podeszwy stóp.
  • Do masażu ciała należy rozcieńczyć w proporcjach 1 : 15

Uwaga – stosując olejek u dzieci (powyżej 2-go roku życia) olejek należy bardzo dobrze rozcieńczyć olejem jadalnym lub olejem do masażu.

Nigdy nie rozcieńczamy olejków wodą, nie przemywamy skóry wodą jeśli olejek podrażni skórę gdyż woda tylko wzmocni jego działanie. ZAWSZE używamy oleju do ‘przepłukania’ lub rozcieńczenia, nawet jeśli olejek eteryczny dostanie się do oczu.

olejki-eteryczne-jesien

No i jeszcze jedna dobra wiadomość, KAŻDY olejek w ten lub inny sposób przyczynia się do wzmocnienia naszej odporności.  Stosując olejki eteryczne regularnie, coś na dobry sen i coś obolałe mięśnie po intensywnych ćwiczeniach, coś na koncentrację i coś na odblokowanie zatok, coś na dobry nastrój i coś na stawy, jeden olejek często, inny rzadziej, jeszcze inny sporadycznie – i za kilka miesięcy może się okazać, że trywialne przeziębienia w ogóle nas nie dotyczą.

Buteleczki o pojemności 15 ml zawierają 280-300 kropli olejku. Stosując do 5 kropli dziennie będziemy korzystać z jednej butelki ok 2 miesiące.

Oczywiście olejki eteryczne nie są substancjami czyniącymi cuda, choć zdaniem wielu osób są niekwestionowanymi cudami natury. O zdrowie trzeba zadbać na wszystkich  poziomach, od naszego ciała przez emocje, umysł i Ducha, ale faktem jest, że w bardzo wielu sytuacjach pomagają szybko i skutecznie.

 Justyna

Spodobał Ci się ten wpis?

Dołącz do nas na FB!

herbasacra czosnek

Kuchnia według Pięciu Przemian – co to jest?

 

Żyjemy w świecie gdzie mody dietowe, podobnie jak żurnalowe, zmieniają się co sezon, piramida żywienia co chwila ulega wielkiej rewolucji a chorób związanych z rozwojem syfilizacji (o pardon, cywilizacji) jak przybywało tak przybywa. Mieszkańcy Zachodu, mimo zdumiewającego postępu technologicznego, wykazują lawinowo zwiększającą się podatność na alergie, nadmierną otyłość, choroby serca, także nerwice i depresje – to wszystko każe powoli domyślać się, że zwykłą stołową łyżeczką kopiemy sobie już za życia własny grób. Zaczynamy dojrzewać do myślenia, że to czego nie zainwestujemy teraz w jedzenie wydany potem na leczenie. W czasach naporu, a wręcz chaosu informacyjnego warto zwrócić się i czerpać garściami z tradycji czy to polskiej (kiszonki!) czy z innych kręgów kutrowych. Pozwólcie iż podzielę się z Wami sposobem odżywiania który zyskał w moim osobistym kręgu znajomych bardzo duże uznanie.

5_przemian-347x255

GOTOWANIE WEDŁUG PIĘCIU PRZEMIAN

Sposób gotowania wg 5 przemian, chociaż ogółowi społeczeństwa jeszcze niezbyt znany, zyskuje w naszym nadwiślańskim kraju coraz większą rzeszę zwolenników – tu wystarczy uprzejmie spytać wujka Google i poszperać nieco w bogatych zasobach Internetu. Okazuje się, że a to palaczom odechciewa się palenia bowiem prawidłowo rozgrzany organizm nie domaga się tzw. „żywiołu ognia” z zewnątrz w postaci papieroska. Matkom chorowitych i alergicznych dzieci przychodzi z upragnioną odsieczą – pozwala doskonale orientować się co należy do pokarmów tzw. śluzotwórczych czyli, obrazowo rzecz ujmując, zabagniających organizm. A wszystkim osobom zdrowym przysparza radości i dobrego samopoczucia. Nie wymaga dodatkowych nakładów finansowych, nie ma skutków ubocznych jak wiele modnych diet wprost od świeżo objawionych żywieniowych guru a działanie Pięciu Przemian można łatwo sprawdzić na sobie – wystarczy czasem już kilka dni! Ale od początku:

 

PIĘĆ ŻYWIOŁÓW

Według starożytnej medycyny chińskiej, absolutnie wszystkie rzeczy na świecie można podzielić na pięć wibracyjnych rodzin, które ze względu na swoją naturę i zakres działania przyporządkowane 5 kategoriom zwanych dalej żywiołem Wody, Ognia, Ziemi, Metalu i Drewna. Podobnie rzecz ma się z odżywianiem gdzie konkretne żywioły odpowiadają przede wszystkim konkretnym smakom, potem produktom żywnościowym a nawet i kolorom. Na potrzeby tego artykułu i w bardzo telegraficznym skrócie przedstawię każdy z nich :

Żywiołowi Metalu odpowiada smak ostry i jest często reprezentowany przez pokarmy w kolorze białym i większość suchych przypraw. Odpowiednio skomponowane dodadzą nam wigoru i dynamiki, zwłaszcza jeżeli czujemy się ospali bądź ociężali.

Ziemia reprezentuje kolor żółty i smak słodki z naszego (ludzkiego) punktu widzenia najważniejszy, najbardziej pożądany i najbardziej nam potrzebny. Tylko nie myślcie sobie, że chodzi tu o typowe ciągoty na przecukrzone ciasteczka! Opychanie się słodyczami typu ciastka, lody, batoniki to de facto już patologiczny i osłabiony obraz elementu Ziemi. Temat wpływu smaku słodkiego i żywiołu Ziemi jest myślę bardzo przydatny zwłaszcza dla osób psychicznie labilnych, jak i odchudzających się – wymaga jednak nieco większego rozszerzenia i wychodzi poza ramy tego (bardzo skromnego) artykułu.

Ogień to produkty o barwie czerwonej i smak gorzki wyróżniający mocne i rozgrzewające produkty np. alkohole, dobra kawę i herbatę.

Z żywiołem Wody naturalnie powiązany jest smak słony i odpowiadają mu produkty pozyskane z morza, oraz wszystkie słone jak i ciemno zabarwione pokarmy: fioletowe, czarne lub o niebieskawym odcieniu.

Drewno zarządza smakiem kwaśnym i przynależą do niego wszystkie warzywa liściaste jak i szybko rosnące zieleniny np. natka pietruszki, kiełki itp.

pięc przemian

PIĘĆ NARZĄDÓW

W naszych organizmach te pięć żywiołów reprezentuje pięć głównych narządów – Nerki, Wątroba, Serce, Żołądek i Płuca. Wszystkie są nam oczywiście niezbędne do przetrwania ale zwykle praca jednego z nich jest silniejsza niż innych i powoduje iż ludzie zachowują się w określony sposób. Cecha jednego organu wyraźnie wpływa na osobowość i styl życia oraz wybory których dokonujemy – czy to preferencje żywnościowe, sportowe czy nawet i modowe! Często praca któregoś z organów jest nieco niewystarczająca, osłabiona i wymaga regeneracji. Pokrótce: kiedy jesteś mocny lub słaby w jednym żywiole, zwykle trzeba budować inne elementy, tak aby znaleźć równowagę. Dla przykładu – osoba podatna na stresy, lękowa to człowiek z zaburzonym żywiołem wody, a przekładając na język bardziej przyziemny mający zakłócenia (przynajmniej w sferze energetyki) w obszarze Nerek. Być może takie rozumienie sprawy brzmi dość egzotycznie ale nie jest to nic nowego bo nawet w naszym kraju o osobie złośliwiej, zgorzkniałej mówi się, że jest typ „wątrobowca” albo ze go „żółć ” zalewa. Podobnie w medycynie chińskiej: domem agresji jest właśnie Wątroba. Takich korelacji w naszej kulturze można dopatrzeć się jeszcze kilka.

piec-przemian

GOTOWANIE W ZGODZIE Z NATURĄ

Dla optymalnego zdrowia w systemie Pięciu Przemian bardzo ważnym jest zrównoważenie żywiołów wewnątrz i na zewnątrz. Nauka równowagi Pięciu Przemian nie dotyczy wkuwania na pamięć tabel kalorycznych (jest wręcz bezsensowna) ani nawet chorobliwej troski o witaminy (kuchnia faworyzuje sprzyjające trawieniu gotowanie, a jadanie ciepłych posiłków uważa za niezbędne w naszym chłodnym klimacie). Gotowanie według zasad Kuchni Pięciu Przemian pomaga upewnić się, że otrzymujemy wszystkie składniki odżywcze (i to w wystarczającej ilości!) jednak głównym jego przykazaniem jest tu założenie, że to co jemy ma wspierać organy wewnętrzne do doskonałej pracy a tym samym budować zdrowie fizyczne jak i psychiczne. Jest to model rewolucyjny jak na nasze obecne dietetyczne standardy, jednak każdy na pewno intuicyjnie poczuje iż w obecnych czasach wart poważniejszego rozważenia!

 

______________________________________

Serdecznie zapraszamy na warsztaty kulinarne z Kuchni według Pięciu Przemian, które odbędą się 9 kwietnia 2016 r. (sobota) w urokliwej Gabrielni 7, koło Końskich (woj. świętokrzyskie). Prosimy o wcześniejszą rezerwację miejsc ze względu na ograniczoną ilość stanowisk kuchennych! Tel 798 23 60 11.

Link do wydarzenia na FB : warsztaty kulinarne w Gabrielni (klik!)

gabrielnia 7Gabrielnia 7, Końskie

 

11224587_927010980711258_1635924961648089454_nOsoba prowadzącą nasz warsztat jest Monika Biblis. Autorka wielu unikalnych książek m.in. „Kuchnia Polska wg Pięciu Przemian” i „Kuchnia Pięciu Przemian dla dzieci zdrowych i alergicznych”. Ukończyła 3-letnie Studium Edukacji Ekologicznej we Wrocławiu, gdzie wykładano dietetykę według Pięciu Przemian i elementy medycyny chińskiej. Na co dzień gotuje według Pięciu Przemian dla dwójki swoich dzieci: Małgosi i Wojtka. Prowadzi blog poświęcony kuchni według Pięciu Przemian.

______________________________________

Spodobał Ci się ten artykuł? Bądźmy w kontakcie!

5_elements_banner 1

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ochrona energetyczna aury

Jesteśmy przyzwyczajani do dbania o nasze ciała fizyczne, ale co z naszymi ciałami subtelnymi? Czy wiesz, że zaniedbana, zanieczyszczona lub dziurawa i słaba aura to same problemy? W skrajnych przypadkach brak takiej swoistej duchowej tarczy może prowadzić do poważnych chorób, a już na pewno przyczynia się do zaburzeń nastroju, takich jak lęki, depresja i podatność na stresy. Ochronę w postaci mocnej aury możemy i powinniśmy budować świadomie poprzez ćwiczenia czy twórcze wizualizacje (o czym w krótce), ale dla szybkiego oczyszczenia się z toksycznych energii można wypróbować paru prostych, ale zapewniam, że skutecznych sposobów. Wkrótce da się zauważyć szybkie rezultaty w postaci lepszego samopoczucia i większej odporności na rozchwianie poprzez czynniki zewnętrzne.

aqua

 

Kryształy

Umieszczenie kryształów w całym domu, a szczególnie postawienie ich na straży w oknach (skądinąd portalach) filtruje i oczyszcza energię zanim jeszcze dostanie się ona do wnętrza domu. W praktyce oznacza to brak wszelkich eterycznych zanieczyszczeń w Twoim otoczeniu,  a więc zdrową, wzmacniającą energię wokół Ciebie. Na wzmocnieie naszego osobistego pola szczególnie pomaga także noszenie biżuterii lub umieszczanie kryształów wokół łóżka (np. kryształów kwarcu słusznych rozmiarów lub druzy ametystu) które intensywnie dla Ciebie pracują – wzmacniaja, poszerzają i regenreują Twoje pole auryczne – w czasie  kiedy Ty smacznie śpisz.

okadzanie domu

 

Okadzanie

Czasami duchy lub złe energie nawiedzają nasze domy, a to z kolei zawsze wabi negatywne osoby (w tym także wampiry energetyczne) w nasze pobliże. Możesz pozbyć się negatywizmu z przestrzeni przez palenie osławionej białej szałwii, ale tak naprawdę sprawdzą się każde inne kadzidła, byleby zrobione były z prawdziwych ziół. Okadź całe mieszkanie, szczególnie uważając na drzwi i okna, a także wszelkie kąty bo to w nich najbardziej lubi się ukrywać ciemna energia. Nie zapomnij uchylić okna i pozwolić aby dym wyciągnął nieproszonych, eterycznych gości na zewnątrz domostwa. Więcej na temat okadzania domostw znajdziesz tutaj (klik!). W ostateczności, kiedy na odymianie niepozwalają nam warunki, można też użyć dobrej jakości olejku eterycznego np. jałowca lub rozmarynu czyli ziół traycyjnie stosowanych w magii obronnej.

woda.png

 

Morskie kąpiele

Sól ma silnie oczyszcza zarówno nasze ciało jaki i aurę. Zanurzenie się w ciepłej wodzie nasyconej solą morską jest idealnym detoksem dla naszej skóry i pomaga usunąć negatywne myślokształty  (zarówno nasze własne jak i innych osób) z naszego osobistego biopola. Jeżeli nie mamy czasu na domowe spa rytuały czy kąpiele w solance, w przypadku gorszego samopoczucia często wystarczy szybki prysznic, najlepiej połączony z pozytywną wizualizacją. Bieżąca woda zawsze pozwala nam doskonale się oczyścić mentalnie i zrównoważyć emocjonalnie.

las leczenie

 

Natura

Jeśli wszystko inne zawiedzie, postaraj się spędzić czas w naturze. Jest to ostateczny środek detoksykujący. Cała negatywna energia która mogła się do Ciebie przykleić zostaje poddana transformującemu działaniu żywiołów natury. Warto wyobrażać sobie np. dewy drzew które leczą naszą uszkodzoną energię lub walczą w naszym imieniu z tą niepożądaną.

 

Sposobów na wzmocnie się jest oczywiście dużo więcej, w tym wpisie polecam jednak te najprostsze i do wykonania praktycznie w każdych warunkach. Jeżeli połączymy je z pracą naszego umysłu, czyli chociażby najprostszą wizualizacją, stworzymy naprawdę potężne narzedzia służące naszemu dobremu samopoczuciu 🙂

esencje kwiatowe – oczyszczanie

Ciało fizyczne, zawsze gdy tylko nie ma sposobu aby poradzić sobie z czymś na bieżąco, ucieka się do przechowywania wszelkiego rodzaju „problemów” w swoich tkankach. Większość z nas zdaje sobie oczywiście sprawę, że nasze tkanki mogą gromadzić toksyny i produkty odpadowe przemiany materii, ale ile osób wie, że nasz ciała są rzeczywiście w stanie przechowywać emocje?

Uwięzione emocje mogą potencjalnie stworzyć ogromne problemy wpływając nie tylko na system energetyczny naszego organizmu, ale i również na poziom fizyczny generując choroby. Według Emrika Padus, autora of The Complete Guide To Your Emotions And Your Health, szacuje się, że 90% wszystkich problemów fizycznych ma korzenie psychologiczne. Coraz więcej dowodów wskazuje, że praktycznie każda choroba, która dotyczy ciała – od zapalenia stawów, poprzez bóle głowy, aż do chorób serca, czy na raku kończąc – ma mniejsze lub większe podłoże w naszej psychice. W skrócie, objawy fizyczne są często przejawem zakłóceń i braku równowagi emocjonalnej.

herba sacra esencje kwiatowe 1

Istnieje wiele sposobów działania i leczenia na poziomie energetycznym, a jedną z metod którą osobiście preferuję są esencje kwiatowe. Mogą być wykorzystane do rozbijania zastojów i oczyszczania wzorców energetycznym na każdym poziomie – fizycznym, emocjonalnym, czy duchowym. Czytaj dalej

syropy z miodu

herba sacra miód kubuś puchatek      Prawdziwy, gatunkowy miód to jeden z wielkich cudów natury. Myślę, że Kubuś Puchatek bardzo dobrze wiedział co jest grane, i to lepiej niż się wszystkim zdaje! Każdy wie, że miód pomaga przy przeziębieniu, i sprawia, że herbata smakuje 1000 lepiej, ale to naprawdę tylko sam czubek góry miodowej… yyy, lodowej! Miód to składnik, który  pomaga zachować zdrowie i urodę, i można go stosować na naprawdę wiele sposobów. Jest nie tylko pysznym składnikiem wielu produktów spożywczych, ale wspaniałym lekarstwem (ma właściwości antybakteryjne), oraz niedocenianym kosmetykiem (klik!) (jest substancją utrzymująca nawilżenie). No a już zupełnie na marginesie powiem, że powolna degustacja np. miodu z kwiatów wrzosów bywa absolutnie orgiastyczna – mam nawet na to specjalną technikę. 😉

Kiedyś może opiszę jak stosuję miód w odchudzaniu, lub na błogi sen, ale dziś chciałam napisać o pewnej wyjątkowej własności, o której chyba naprawdę mało kto sobie zdaje sprawę. Miód to naprawdę świetny prezent dla bliskich, ukochanych i przyjaciół! I to nie tylko maniaków gatunkowej herbaty! Zapewniam, że w okresie zimowym każdy chętnie powita taki właśnie słodki prezent we własnym domu. Mieszanki miodowe są z reguły bardzo wykwintne same w sobie i dobrze się prezentują na absolutnie każdym stole. Ładny słoiczek i własnoręczna etykieta z życzeniami na pewno doda im jeszcze więcej uroku! Jedyna wadą takiego przysmaku jest to, że niestety szybko znika. 😉

Syrop z miodu 5 w pięciu odsłonach

Poniżej przedstawiam 5 łatwych do przygotowania, naturalnie aromatyzowanych kompozycji z miodu , które mogą być domowym środkiem pierwszej pomocy w łagodzeniu bólu gardła lub kaszlu. Syropy z miodu także smaczny sposób, aby dodać naturalne, bogate w składniki odżywcze smaki i aromaty do naszej codziennej, zwłaszcza zimowej, diety. Nawet jeśli nie mamy problemów zdrowotnych, będą wspaniałym dodatkiem do każdej herbaty.

herbasacra syropy z miodu

A bardziej kreatywnych zachęcam do eksperymentów – to tylko początek tego co można wyczarować z pszczelich nektarów w połączeniu z ziołami, przyprawami, i uwaga.. dobrej jakości olejkami eterycznymi! Twórcza energia powinna krążyć więc, nie zapomnijcie się ze mną podzielić tym o wymyśliliście! 😉

Miód cytrusowy

Połączenie miodu z cytrusami (cytryna, grejpfrut, limonka) to pyszny sposób radzenia sobie z przykrymi objawami przeziębienia i grypy. Miód ma właściwości antybakteryjne i antyoksydacyjne, dzięki czemu pomaga zwalczyć uciążliwe wirusy i bakterie, a cytrusy to przebogate źródło podnoszącej odporność witaminy C. Mieszanki miodu i owoców cytrusowych mogą być spożywane prosto ze słoiczka lub mieszane z letnią wodą lub herbatą. No i na szczęście, w przeciwieństwie do aptecznych syropów, są też bardzo smaczne!

herba sacra miód cytrynowy

PORADA: Cała trudność to oczywiście wymieszanie takich niejednolitych składników. Pamiętajcie aby robić to etapami, zwłaszcza w przypadku gęstych miodów –  dodajemy kilka plasterków i trochę miodu, mieszamy i znów dodajemy trochę cytrusów i miodu, mieszamy itd. Taki owocowy miód, ze względu na zawartość wody w owocach będzie miał krótszy termin ważności, zwykle ok. 2 miesiące (chociaż u mnie taki słoiczek jest zwykle spałaszowany w przeciągu tygodnia). Należy trzymać go w lodówce.

Miód cynamonowy

Miód z cynamonem w naturalny sposób poprawia ogólne zdrowie, może także pomóc w zwalczaniu nadciśnienia tętniczego i chorób układu krążenia. Cynamon to także silnie rozgrzewająca przyprawa, polecam ją szczególnie gorąco wszystkim na zimowe dni. Więcej o tej niezwykłej roślinie możecie przeczytać tutaj (klik!).

herba sacra miód cynamonowy

PORADA: Najrozsądniej zaopatrzyć się w prawdziwy cynamon ze Sri Lanki (dawniej Cejlon). To co znajdziecie w zwykłym sklepie pod nazwą cynamon jest de facto chińską kasją i ma odmienne własności, np. pewne ilości szkodliwej kumaryny.

Miód imbirowy

Imbir ma podobne działanie do wszystkim doskonale znanego czosnku, m.in. zmniejsza stany zapalane i wspomaga krążenie. Połączenie go z miodem czyni go również idealnym rozwiązaniem przy rozstroju żołądka. Można stosować suszony imbir z torebki (taki miód będzie też miał dłuższy termin ważności), jednak polecam wszystkim spróbować zrobić taki miód ze świeżo startego lub drobno posiekanego kłącza imbiru.

herba sacra miód imbirowy

PORADA: W przypadku gęstych i skrystalizowanych miodów, można sobie ułatwić proces mieszania poprzez włożenie słoika z miodem do gorącej wody.

Miód goździkowy

Ten miód zawiera goździki, bogate w nieprawdopodobne ilości eugenolu – bardzo silne znieczulającego związku chemicznego. Eugenol, podobnie jak miód, działa także antyseptycznie, czyli pomaga zwalczyć zarazki i szerzące się w organizmie infekcje. Goździki, dzięki rekordowej ilości związków przeciw utleniających, to także istna bomba na panoszące się wolne rodniki! Miód goździkowy nie tylko wzmocni układ odpornościowy, pomoże na obolałe gardło, ale ma także własności odmładzające.

herba sacra miód goździkowy

PORADA: To jeden z moich ulubionych smaków, a dla wzmocnienia antyrodnikowych efektów dodaję do niego olejek goździkowy Young Living (czysty i bezpieczny olejek eteryczny klasy terapeutycznej, nadający się także do spożycia).

Miód cydrowy

Niezwykłe połączenie miodu i octu jabłkowego poprawia trawienie i wchłanianie minerałów z przewodu pokarmowego. Ocet jabłkowy odgrywa ważną rolę w redukcji kwasów żołądkowych, i stąd bywa pomocny w przypadku refluksu. Można stosować go codziennie. Ocet jabłkowy, jak pewnie doskonale wiecie, słynie z własności odchudzających, a takie połączenie z miodem jest na pewno jest lepszą alternatywą niż spożywanie octu samodzielnie. Nie bez znaczenia jest tu także fakt, iż (cóż za zaskoczenie!) według najnowszych pogłosek miód ma także własności odchudzające.

herba sacra miód cydrowy

PORADA: Wybierajcie dobrej jakości bio ocet jabłkowy, a najlepiej przyrządźcie go sami w domu.

Życzę wszystkim smacznego! 🙂
             

_________________________________________________

Spodobała Ci się ta porada? Bądźmy w kontakcie!

herbasacra footer miod
             

________________________________________________

gwiazdkowa promocja

Kto ma ochotę na GWIAZDKOWE, PACHNĄCE ZIOŁAMI PREZENTY? Trochę mnie nie było, ale międzyczasie zdążyłam doczekać się mojego pierwszego blogowego partnera, i to aż z samej Francji! Justyna prowadzi pachnącego lawendą bloga poświęconego tylko i wyłącznie skoncentrowanym olejkom terapeutycznym Young Living, których sama jestem ogromną i wielka fanką. W ramach celebracji naszej współpracy, od czasu do czasu możecie spodziewać się ciekawych i atrakcyjnych olejkowych promocji, których absolutnie nie znajdziecie gdzie indziej w polskiej sieci!

Czytaj dalej

perfumy – finansowe oszustwo

Perfumy towarzyszyły człowiekowi już od czasów starożytnych. Ich nazwa wywodzi się z łaciny – „per fumum”  oznacza  „poprzez dym” i odnosi się do pradawnej tradycji spalania kadzideł i cennych przypraw. Roślinnym zapachom przypisywano mistyczne właściwości, a dostęp do sekretnych receptur i wiedzę o ich zastosowaniu posiadały jedynie grupy społeczne o najwyższym statusie – kapłani i lekarze. Były to czasy kiedy produkowanie pachnideł całkiem słusznie kojarzono przede wszystkim z wiedzą medyczną. Cenne surowce pozyskiwane były z rzadkich składników, na drodze trudnej, niemal mistycznej destylacji. O same surowce w starożytnych czasach  potrafiono toczyć całe wojny, a ich wartość była porównywalna do wartości złota.

Jednak dzisiejsze perfumiarstwo to przede wszystkim czysta chemia. Rzadkie składniki, starodawne receptury i alchemiczne metody destylacji zastąpiły fabryczne laboratoria, wykresy na komputerze, a przede wszystkim ścisłe kalkulacje budżetowe przeprowadzane w zaciszu korporacyjnych biurowców. Rzeczywista wartość środka zapachowego w typowym flakonie perfum może być tak niska jak 3% kosztów końcowych – czyli dokładnie tyle za ile możemy kupić filiżankę kawy w restauracji. Cena perfum już dawno przestała usprawiedliwiać składniki w nich użyte, znacznie więcej pieniędzy wydaje się na marketing, opakowanie i krzykliwą reklamę, niż na produkcję samych kompozycji zapachowych. Większość komercyjnych perfum nawet nie ma dziś w swoim składzie prawdziwych olejków eterycznych, ponieważ taki precedens to za dużo zmiennych komplikujący proces produkcji, oraz mocno zwiększony kosztorys. Dużo prostsze i mniej kosztowne jest po prostu wyszczególnienie zestawu stabilnych związków syntetycznych, i to w większości zaczerpniętych wprost z beczki ropy naftowej. W ten sposób otrzymujemy bardzo sprytnie połączony koktajl – często szkodliwych i ropopochodnych chemikaliów – zapakowany w wymyślny flakon, i opatrzony uwodzicielską etykietą.

W świadomości społecznej perfumy to jednak wciąż synonim luksusu. Mamy historycznie zakodowane, że egzotyczne składniki perfum są drogie i trudno dostępne. Problem polega również na tym, że większość osób kupuje zapach dla zaspokojenia potrzeb ego, po obejrzeniu reklamy chcemy identyfikować się w określony sposób – atrakcyjność seksualna, awans społeczny, prestiż finansowy. To są rzeczy które często chcemy sobie przypisać kupując wylansowane, drogie ale i zbyteczne artykuły jakimi są perfumy. To są wartości dodane do w rzeczywistości często taniego zapachu o czym dobrze widza marketingowcy, dlatego namiętnie zabiegają o to aby perfumy sygnowane były znanymi nazwiskami.

W rzeczywistości większość zapachów znanych marek powstaje w tych samych laboratoriach, co zapachy pospolitych mydeł czy proszków do prania. Marki luksusowe, projektanci, a ostatnio rożnej maści celebryckie gwiazdki użyczają koncernom swoich nazwisk na zasadzie licencji. Produkcja, dystrybucja oraz reklama tych produktów spoczywa na wielkich koncernach w rodzaju Procter&Gamble, Coty, czy L’Oreal. Większość domów mody obecnie ani nie kreuje, ani nie produkuje, ani nie rozprowadza perfum, które firmuje swoim szyldem – podaje Dana Thomas w książce „Luksus. Dlaczego stracił blask”.

herbasacra perfumy

Bez żenady przyznają to sami twórcy perfum – to cytat z wywiadu z senselierką (uff ta nowomowa) na kobieta.gazeta.pl (1)

Czy można powiedzieć, że zapachy ze składników naturalnych są lepsze od perfum z syntetycznymi składnikami (perfumy firm takich jak: Balmain, Annick Goutal versus Chanel No 5)?

Perfumy wszystkich marek, które wymieniła Pani w pytaniu używają syntetycznych składników. Co więcej, używa ich niemal sto procent perfumiarzy. Bez syntetyków nie mielibyśmy pięknych perfum pachnących konwalią, wiciokrzewem, bryzą morską, maliną –  to wszystko syntetyczne nuty, które nie są w żaden sposób gorsze od naturalnych. Syntetyki mają inne właściwości niż substancje naturalne, jednak nie istnieje współczesne perfumiarstwo bez syntetyków. Wyjątkiem są tzw. botaniczne perfumy, robione z naturalnych olejków w bardzo małych ilościach. Ich minusem jest niska trwałość, ponieważ nie zawierają syntetycznych utrwalaczy. Zatem to dzięki syntetykom Pani skóra pachnie jeszcze perfumami, które nałożyła Pani rano.

Cóż.. stosowałam jaśmin który utrzymywał zapach przez kilka dni, ale żeby tak ładnie i intensywnie pachniał surowce należy zebrać ręcznie tuż przed wschodem słońca – przypuszczam, że romantyczne zbiory kwiatów o brzasku to za dużo roboty jak na korpo standardy, lepiej zlecić chemikom gmeranie w puszce z rafinerii. Brrr… przyznam szczerze, nie zachęcają mnie takie wywiady do buszowania po perfumeriach. I pomyśleć tylko, ilu czasu zajmowało mi naiwne wwąchiwanie się w tzw. zapachowe nuty w poszukiwaniu „niepokojącego kadzidła” czy „radosnej bergamotki” z wyszukanych opisów producentów, lub rozległe dywagacje, ba! elaboraty całe i peany na perfumeryjnych forach. Niestety, śladu magii kwiatów nic tam nie ma – jest tylko zwykłe, kolejne chemiczne oszustwo wielkiego przemysłu.

Pozwolę sobie także polemizować, czy syntetyczne nuty „nie są w żaden sposób gorsze”. Ujmę krótko, jest po prostu istna blaga, bujda i nieprawda. Przede wszystkim, gdy stosujemy środki zapachowe, to rzadko myślimy o ich wpływie na zdrowie. Chociaż kusi mnie, aby wspomnieć o konsekwencjach zdrowotnych jakie ma wchłanianie przez skórę i płuca perfumeryjnych związków chemicznych, to jednak skupię się na skutkach jakie zapachy wywierają na umysł i emocje. Bo głównym założeniem stosowania perfum są pobudki natury emocjonalnej… Myśleć dobrze o sobie, a także aby inni o nas tak myśleli. Oczywiście w przypadku perfum nie ma mowy wartościach terapeutycznych. Zapomniano już dawno to o czym wiedzieli medytujący przy kadzidłach mnisi, zapachy leczą i mają mocny wpływ na samopoczucie, dlaczego tak się dzieje?

Gdy wdychamy zapach, cząsteczki aromatu osiadają na błonach węchowych. Każda molekuła zapachowa pobudza specyficzne receptory, które wyzwalają impulsy elektryczne, a te przesyłane są do ciała migdałowatego (gdzie są przechowywane emocje) i innych części układu limbicznego mózgu. Układ ten z kolei jest bezpośrednio podłączony do tych części mózgu, które kontrolują tętno, ciśnienie krwi, oddychanie, pamięć, poziom stresu i równowagę hormonalną. Węch jest jedynym z pięciu zmysłów bezpośrednio związanym z płatem limbicznym mózgu, emocjonalnego centrum kontroli człowieka. Niepokój, depresja, strach, złość i radość – wszystkie te emocje emanują z tego regionu. (2) Zapachy mogą mieć głębokie skutki fizjologiczne i psychologiczne, dlatego mają olbrzymią wartość terapeutyczną. To czym chcemy oddziaływać na nasz zmysł powonienia, zależy od nas. Czy zmuszamy nasz węch do radzenia sobie ze sztucznymi, chemicznymi puzlami, czy wybieramy te naturalne, o prawdziwych, uzdrawiających właściwościach. Olejki eteryczne to skoncentrowane esencje roślin, i tak jak same rośliny potrafią mieć olbrzymie skutki lecznicze! Więcej o mocy prawdziwych aromatów możecie przeczytać w poście o sekretach zapachów.

Źródło:

  1. Bloch M.(2012), Senselierka – Jak zostałam jedyną w Polsce specjalistką od zapachów, kobieta.gazeta.pl.
  2. Essential Oils Desk Reference, Essential Science Publishing, 2000, s. 9